Miesiąc bez tortu to miesiąc stracony, zatem w październiku też nie mogło go zabraknąć. Naturalnie tort stanowił tylko miły dodatek do uroczystego świętowania urodzin naszych domowników. Część muzyczno-rozrywkową tradycyjnie poprowadził pan Arek. Serdeczne uściski, życzenia i inne miłe słowa rozgrzewały serca zebranych w jadalni solenizantów i ich bliskich. A gdy humor i pogoda ducha dopisują, niestraszne są nawet jesienne szarugi.