Z pomocą dla powodzian

Przez kilka dni majowych, kiedy to długotrwałe i obfite deszcze spowodowały, że wiele rzek południowej Polski wystąpiło z brzegów, zalewając domy i niszcząc dorobek całego życia wielu osób, tematem nr1 była sytuacja powodziowa w gminie Czechowice-Dziedzice, oraz sytuacja na zaporze w Goczałkowicach. W poniedziałek 17 maja została zalana DK-1 na wysokości wiaduktu kolejowego na trasie Czechowice-Dziedzice - Zebrzydowice, a następnie w wyniku "ogromnych" zrzutów wody ze zbiornika w Goczałkowicach (nawet 300 m3/s) doszło do cofnięcia się rzek Iłownica i Wapienica, zostały zalane dzielnice Burzej i Ochodza.

Pod poniższym linkiem można obejrzeć sytuację powodziową w Czechowicach-Dziedzicach. http://www.foto.art.pl/powodz2010/

 

Już w pierwszych dniach powodzi społeczność "Samarytanina" zorganizowała się, by pomóc osobom poszkodowanym. Razem z osobami ze zboru (parafii) Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w Jaworzu zaczęto zbierać środki finansowe, z przeznaczeniem na zakup żywności, pościeli, koców, później także środków czystości i chemii gospodarczej. Akcją koordynował kierownik Chrześcijańskiej Służby Charytatywnej, działającej przy Kościele Adwentystów w Czechowicach-Dziedzicach. Środki na pomoc powodzianom dotarły do nas także od społeczności Polonijnej (z Niemiec i Australii) byłych mieszkańców zalanych terenów.

Kiedy jeszcze woda przykrywała wiele domów, kuchnia Samarytanina przygotowała 2600 szt. pierogów ruskich, które zostały rozwiezione wśród powodzian, a kiedy wody zaczęły opadać także ekipa ochotników z myjką ciśnieniową udała się do wskazanych miejsc, by pomóc zmyć szlam i błoto z elewacji i ścian budynków, oraz powynosić zniszczone rzeczy.